Dlaczego warto wspierać małe, lokalne księgarnie? 35 lat Feniksa w Głogowie

4

Kiedy w maju 1991 roku otwieraliśmy Księgarnię Feniks, nie przypuszczałam, że ta przygoda potrwa tak długo. Zaczynaliśmy z pomysłem, odrobiną odwagi i wielką miłością do książek. Dziś, po 35 latach, wiem, że księgarnia to coś znacznie więcej niż miejsce, w którym można kupić książkę. To przede wszystkim ludzie, spotkania, rozmowy i wspomnienia, które zostają z nami na lata.

Początki nie były łatwe. Nie mieliśmy własnego lokalu, dlatego dzięki życzliwości dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej mogliśmy urządzić nasz niewielki punkt księgarski w holu budynku, w dawnej szatni. Każdego ranka wykładaliśmy książki, a po zakończeniu pracy musieliśmy je wszystkie schować. Po towar jeździliśmy osobiście do Warszawy, ponieważ właśnie tam, przy ulicy Kolejowej, mogliśmy zaopatrywać naszą księgarnię. Było w tym sporo wysiłku, ale też ogromnej satysfakcji.

Przez te wszystkie lata zmieniło się niemal wszystko. Dzisiaj zamawiamy książki przez internet, korzystamy z komputerów, czytników kodów kreskowych i specjalnych programów księgarskich. Wydawcy sami promują swoje nowości, a księgarnie mogą docierać do czytelników za pośrednictwem stron internetowych i mediów społecznościowych. Kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej. O każdą książkę trzeba było zadbać samodzielnie, a zdobycie popularnego tytułu niejednokrotnie wymagało wyprawy do Warszawy.

Pamiętam czasy, kiedy na rynku brakowało właściwie wszystkiego. Czytelnicy czekali na powieści, romanse, fantastykę i kryminały, a książki znikały z półek niemal natychmiast. Zdarzało się, że jednego dnia sprzedawaliśmy nawet 600 egzemplarzy tego samego tytułu. W takich sytuacjach wynajmowałam nyskę i jechałam specjalnie po książki, a po powrocie przed księgarnią czekała już kolejka. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić taką codzienność, ale wspominam ją z uśmiechem.

Zmienił się sposób prowadzenia księgarni, jednak pewne rzeczy pozostały dla mnie równie ważne jak na samym początku. Mam na myśli bezpośredni kontakt z czytelnikami. Zawsze lubiłam rozmowy o książkach, poznawanie czytelniczych upodobań i polecanie tytułów, które mogły kogoś zainteresować. Przez lata poznawaliśmy naszych stałych klientów, wiedzieliśmy, co lubią czytać, i często odkładaliśmy dla nich nowości, na które czekali. Takie relacje trudno zastąpić jakąkolwiek formą sprzedaży internetowej.

Właśnie dlatego uważam, że warto wspierać małe, lokalne księgarnie. Każda taka księgarnia ma swoją historię, swój charakter i ludzi, którzy wkładają w jej prowadzenie wiele serca. To miejsca, w których książka nie jest wyłącznie kolejnym produktem na półce. Często staje się początkiem rozmowy, pretekstem do spotkania albo sposobem na odkrycie czegoś nowego. Lokalna księgarnia może również pełnić ważną rolę w życiu miasta – przypominać o jego historii, promować miejscowych autorów i pomagać zachować pamięć o tym, co ważne dla kolejnych pokoleń.

Dla mnie szczególnie ważny jest właśnie Głogów. Od lat rozwijamy ofertę książek i przedmiotów związanych z naszym miastem. Można u nas znaleźć publikacje historyczne, przewodniki, albumy, książki lokalnych twórców, a także grafiki, zakładki, kartki pocztowe, magnesy i inne pamiątki. Chciałabym, aby mieszkańcy mogli dzięki nim lepiej poznawać miejsce, w którym żyją, a osoby odwiedzające Głogów zabierały ze sobą coś więcej niż tylko wspomnienie spaceru.

Prowadzenie księgarni przez 35 lat to także historia ludzi, którzy byli i nadal są jej częścią. Szczególnie ciepło wspominam moich pracowników. Przez lata tworzyliśmy zespół, który był dla mnie niemal jak rodzina. Wspólnie przygotowywaliśmy spotkania autorskie, świętowaliśmy różne uroczystości i spędzaliśmy ze sobą wiele czasu. Równie ważni byli dla mnie czytelnicy. Do dziś wzruszają mnie historie osób, które po latach wracają do księgarni i opowiadają, że jako dzieci przychodziły tutaj z rodzicami po pierwsze bajki czy kolorowanki. Dzisiaj same są dorosłe i przyprowadzają swoje dzieci, a czasem nawet wnuki.

To właśnie takie chwile przypominają mi, dlaczego warto było podjąć tę decyzję w 1991 roku.

Z okazji 35-lecia Księgarni Feniks chciałabym podziękować wszystkim, którzy przez te lata byli z nami. Tym, którzy odwiedzają nas regularnie, tym, którzy wracają po długiej przerwie, i tym, którzy dopiero poznają naszą księgarnię. Każda wizyta i każdy zakup mają dla nas znaczenie.

Mam nadzieję, że jeszcze przez wiele lat będziemy mogli spotykać się przy książkach, rozmawiać o czytelniczych odkryciach i wspólnie pielęgnować naszą miłość do Głogowa.

Dziękuję, że są Państwo częścią historii Księgarni Feniks.